Traktujemy go jako coś oczywistego i nieciekawego. Chyba że na skutek przeziębienia nie możemy swobodnie oddychać, wtedy nagle oddech staje się tym, co nas interesuje najbardziej na świecie.
A przecież oddech opływa nasze ciało cały czas. Właściwie nie tyle oddychamy, ile jesteśmy oddychani, zasilani oddechem. Od tego zależy nasze życie. Oddech sprowadza nas do chwili obecnej, ponieważ oddychamy zawsze właśnie teraz. Jest więc idealną kotwicą dla naszej krnąbrnej uwagi. On trzyma nas w chwili obecnej - pisze Jon Kabat - Zinn w książce "Praktyka uważności dla początkujących". I dalej: "Nasza praca i przygoda na całe życie polega na tym, żeby nie więznąć ani w swojej przeszłości, ani we własnych pomysłach i wyobrażeniach, tylko odzyskiwać stale na nowo jedyny czas, który naprawdę mamy: teraźniejszość. Jeśli uda ci się być uważnym w tej chwili, następna może być całkiem inna, ponieważ nie narzucasz niczego z góry". Mindfulness to jest to, co się pojawia, kiedy poświęcasz czemuś uwagę celowo, w chwili bieżącej, bez osądzania i tak, jakby od tego zależało twoje życie. Często tak się w życiu zapędzamy, że przemykamy przez kolejne chwiejne chwile z myślą o tym, aby tylko doczekać jakichś innych chwil, kiedyś w przyszłości. Jeśli nie mamy się na baczności, bardzo łatwo jest utożsamić się z działaniem to tego stopnia, że zapominamym kim jesteśmy, kto i po co działa. Uważność przypomina nam, że możliwe jest przejście z trybu działania w tryb bycia, a dzieje się to za sprawą uwagi i świadomości. Działanie już nas nie wyczerpuje, ponieważ uczymy się przebywać świadomie we własnym ciele i zamieszkiwać w jedynym momencie, w którym jesteśmy żywi - w tej trwającej właśnie chwili.
z książki Jon Kabat - Zinn, Praktyka uważności dla początkujących.
